Człowiek żyjący w XXI w., jak żaden inny człowiek z żadnej innej, poprzedniej epoki, zasługuje na miano konsumenta. Konsumujemy wszystko – konsumujemy żywność, konsumujemy inne produkty oraz usługi, nierzadko, w takim pędzie, konsumujemy też siebie samych.
Powodem takiego stanu rzeczy jest globalizacja, a co za tym idzie przesycenie rynku produktami, nieraz zbędnymi, wymyślonymi tylko po to, aby nijako „naciągnąć’ człowieka. Naciągnąć nie tylko jego portfel, ale również wyuczone wartości, czy dotychczas, zawiązane relacje.
Łatwość z jaką udaje się nam taka „sprzedajność’ jest to, że w obecnym świecie kupić można wszystko, można też z łatwością udać się na każdy kontynent, aby, np. odpocząć, zażyć kultury, ale również, aby spróbować uciec od dotychczasowego życia.
Taka konstrukcja dzisiejszego świata powoduje, iż podmioty profesjonalnie zajmujące się sprzedażą różnych dóbr konsumpcyjnych, którym, ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – kodeks cywilny (Dz.U.2025.1071) nadaje nazwę „przedsiębiorca”, coraz częściej dają skusić się pójściu drogą na skróty, co faktycznie, przejawia się np., w stosowaniu tańszego zamiennika, aby produkcja okazała się tańsza, są mniej przystępni dla potencjalnych nabywców, aby np. zaoszczędzić czas pracy na rzecz innej pracy lub po prostu chcą sprawić wrażenie zabieganych, aby konsument myślał, iż ich towar jest towarem premium, a co za tym idzie, należy go kupić jak najszybciej, aby inny konsument mu go nie wykupił. Paradoksem jest to, iż takie działania bardziej szkodzą przedsiębiorcy, aniżeli mu pomagają.
Przedsiębiorcy stosują również inne, nieuczciwe praktyki rynkowe, z którymi to praktykami zetknąłem się w ostatnim czasie, a którym ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.2023.845) (dalej jako: „PNPR”) nadaje nazwę „agresywnych praktyk rynkowych”, polegających, na tworzeniu, jak mówi art. 8 ust. 3 pkt. 1 PNRP „uciążliwych lub niewspółmiernych barier pozaumownych, które przedsiębiorca wykorzystuje, aby przeszkodzić konsumentowi w wykonaniu jego praw umownych, w tym prawa do odstąpienia i wypowiedzenia umowy lub do rezygnacji na rzecz innego produktu lub przedsiębiorcy.”
Jak wcześniej wskazałem, w ostatnim czasie spotkałem się z takimi nieuczciwymi praktykami rynkowymi, polegającymi na, mówiąc najprościej, usunięciu konta. Praktykę taką zauważyłem, w:
• Firmie Traficar sp. z o.o., zajmującą się wynajmem samochodów na minuty,
• Firmie Glovo, zajmującej się dostawą posiłków,
• Firmie Riot Games, twórcy gry komputerowej League of Legends.
Z usług pierwszej z wymienionych firm korzystałem na bieżąco jakieś kilka lat, głównie z powodu, iż w latach studiów, również dorabiałem tam jako kierowca techniczny zajmujący się sprzątaniem pojazdów. Korzystanie z tego typu usługi pomagało mi w byciu bardziej mobilnym, co jednakże, w konsekwencji spowodowało moją niechęć do komunikacji miejskiej i nijako, na ostatnim etapie, stałego, tj. codziennego korzystania z usługi wynajmu ograniczyło wyłącznie do poruszania się po mieście tymiż pojazdami, ponieważ nie wyobrażałem już sobie, że mógłbym, znowu, poruszać się z obcymi mi ludźmi, w jednym środku transportu.
Na szczęście po przeprowadzce do Warszawy w sierpniu 2023 r. moja sytuacja finansowa spowodowała, iż nijako zostałem przymuszony, na nowo, nauczyć się korzystania z komunikacji miejskiej. Z usług traficara, aż do lata 2025 r. korzystałem jeszcze kilkukrotnie, czasem, gdy zaspałem do pracy, lub np., aby pojechać na zakupy. Pod koniec września bieżącego roku uznałem, iż od dawna nie korzystam z usług traficara i właściwie nie jest mi do niczego potrzebny, ponieważ komunikacja miejska w Warszawie jest dla mnie bardzo przystępna, ponadto zaoszczędza mi bardzo dużo pieniędzy w portfelu, wobec czego, postanowiłem usunąć konto.
Już na pierwszym etapie usunięcia konta zauważyłem, że usunięcie konta, wcale nie jest aż tak przystępne, jak np. wynajem pojazdu, ponieważ, sama opcja usunięcia konta w aplikacji jest napisana niewidoczną, szarą czcionką, podczas gdy pozostałe, inne opcje są zaznaczone wyraźnym, czarnym kolorem. Zrzut ekranu z aplikacji załączam poniżej.

Niemniej jednak kliknąłem tę opcję, po czym w aplikacji ukazał się komunikat, iż konto zostanie usunięte 20 października 2025 r. Przyjąłem, że firma ma zapewne natłok pracy, stąd też aż tak odległy termin.
27 października 2025 r. przy okazji marnowaniu czasu na przegląd aplikacji zainstalowanych w moim telefonie stwierdziłem, że konto traficara zapewne zostało już usunięte, wobec czego usunę tą aplikację aby nie zaśmiecała pamięci telefonu, wcześniej jednak sprawdziłem, czy konto zostało usunięte – tak się jednak nie stało, nadal mogłem wynajmować samochody, a aplikacja wskazywała, iż konto zostanie usunięte 28 października 2025 r.
Aby ustalić przyczyny takiego stanu rzeczy skierowałem maila bezpośrednio do obsługi technicznej traficara. Dzień później sprawdziłem aplikację – ta wskazywała, iż konto zostanie usunięte 29 października 2025 r. Tego samego dnia dostałem również odpowiedź od obsługi traficara prosząc o adres email przypisany do konta, co mnie lekko zdziwiło, z uwagi na to, iż jak już wcześniej pisałem, pracowałem w tej firmie, a w tym samym czasie pracowała tam osoba która odpisała na moją wiadomość, niemniej jednak, podałem adres email.
31 października 2025 r. konto nadal nie było usunięte, wobec czego zwróciłem się o podanie przyczyny takiego stanu rzeczy.
3 listopada 2025 r. uzyskałem informację, iż dyspozycja usunięcia konta została przekazana do realizacji, a potwierdzenie usunięcia konta zostanie przesłane na maila. Zweryfikowałem ten stan rzeczy w aplikacji i faktycznie, zostałem z niej wylogowany.
Wobec zaistnienia we bardzo dziwnych odczuć związanych z procesem usuwania konta, w szczególności wskazujących na to, że firma celowo przedłuża usunięcie konta, na co wskazywały też faktyczne jej działania, postanowiłem skierować do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomienie o stosowaniu przez firmę agresywnej praktyki rynkowej polegającej na celowym ignorowaniu dyspozycji usunięcia konta, zapewne w celu zatrzymania przy sobie użytkownika.
O sprawie oczywiście poinformowałem firmę Traficar sp. z o.o.
Paradoksem w opisywanym stanie faktycznym jest to, że do momentu usunięcia konta moje odczucia związane z korzystaniem z tej usługi były bardzo pozytywne i zapewne poleciłbym znajomemu korzystanie z auta na wynajem w chwilach, gdyby tego po prostu potrzebował. Po całym procesie usunięcia konta odczuwam ogromną niechęć a sama firma Traficar sp. z o.o. przyprawia mnie o mdłości. Jednocześnie do dnia dzisiejszego firma nadal nie spełniła dyspozycji potwierdzenia usunięcia konta, którą zawarła w skierowanym do mnie mailu.
Z całej sytuacji wynieść można kilka wniosków. Po pierwsze to, jak mała, nieistotna rzecz, w postaci usunięcia konta, może z winy przedsiębiorcy przerodzić się w bardzo nieprzyjemną sytuację, której, zapewne, większość z nas, wolałaby uniknąć.
Kolejno, oceniając zarówno moją postawę w całej historii jak i postawę firmy Traficar sp. z o.o. pamiętać należy, iż przedsiębiorca prowadzący poważny biznes, każdorazowo powinien odznaczać się profesjonalizmem. Tutaj tego zabrakło, ponieważ firma nadal ignoruje podejmowane przeze mnie czynności, które przecież, mają na celu wyłącznie polepszenie życia, zarówno mojego, innych użytkowników, jak i jakości oferowanych przez firmę Traficar sp. z o.o. usług. Kolejno pamiętać należy, iż przede wszystkim przedsiębiorca, jak i właściwie każdy człowiek na świecie, nic nie robi bez powodu. Każdy z nas ma w swoich działaniach jakiś zamierzony, czasem ukryty cel, wobec czego ewentualne tłumaczenia traficara, jakoby z nieuwagi nie usunęli mojego konta, będą nie tylko kłamstwem, ale również wskazaniem na nieudolność z jaką firma jest prowadzona przez pracujące tam osoby, ponieważ żaden szanujący się przedsiębiorca nie mógłby dopuścić do sytuacji, w której odznacza się nieuwagą. Jednocześnie ja, jako konsument, jestem wyjątkowo chroniony przez prawo, i każdorazowo, tego prawa będę używał, aby nie stać się ofiarą nadużycia ze strony niestarannego przedsiębiorcy.
O praktykach pozostałych firm napiszę w kolejnym poście.
